Igrzyska śmierci chodzą za mną od bardzo dawna. W związku z premierą W pierścieniu ognia wzbraniam się ostatnio rękami i nogami, żeby nie obejrzeć filmu
przed przeczytaniem książek. Dobry duszek mógłby mnie obdarować od razu całą
trylogią, żebym nie musiała marudzić po przeczytaniu pierwszej, że nie mam na
półce kolejnych części. Niezbędnik obserwatorów gwiazd prezentowałam Wam w październikowych
zapowiedziach. Jako, że jeszcze nie udało mi się go zdobyć i przeczytać,
ucieszyłabym się co nie miara, gdybym go dostała. Obowiązkowo oczywiście z Poradnikiem
pozytywnego myślenia. Mechaniczną księżniczkę przeczytać po prostu muszę, Cassandrę uwielbiam, a poprzednie tomy były genialne, także nie widzę innej możliwości. Czas żniw i Gra w kłamstwa także prezentowane były w
zapowiedziach. Moja ciekawość odnośnie nich jest przeogromna, także z pewnością
sprawdziłyby się, jako prezenty. Przy czytaniu pierwszej części przygód Śliweczki uśmiałam się, co nie miara, także kolejna dawka humoru z pewnością by mi się
przydała. Zamiast zielonej herbaty, na uspokojenie moich skołatanych nerwów Po drugie dla kasy świetny
pomysł, nie uważacie? Za Anioły i demony i Grę o Tron planuje się
zabrać już od bardzo dawna, ale jakoś nigdy nie mogę ich zdobyć, przez co
czytanie odkładam na nieokreślone ,,potem". Gdybym je dostała z pewnością miałabym w
końcu możliwość i okazję, aby je przeczytać.
A co Wy zobaczylibyście chętnie w podarunkowej paczce?