
Kolejny miesiąc nowego roku dobiega końca. Momentami ten galopujący czas mnie dobija. Dopiero co czekałam na ferie, a tu już nagle dwa tygodnie po nich. Pod względem książkowym luty minął mi tylko troszkę lepiej, niż styczeń. 4 z 5 książek przeczytane były w ferie, a kolejna to lektura. Spowodowane to było głównie tym, że zaraz po powrocie...