I nie było już nikogo - Agata Christie

5.1.13
Znasz to powiedzenie, że wszystko, co zrobisz w swoim życiu, złego czy dobrego wróci do ciebie ze zdwojoną siłą? A co jeśli okazało by się ono prawdą? Pewnie myślisz teraz ironicznie: Tak, jasne, już w to wierzę. Możesz nie wierzyć, jeśli nie chcesz, możesz dalej się oszukiwać, ale ja na Twoim miejscu zrobiłabym szybki rachunek sumienia i sprawdziła, czy na pewno nie mam się czego wstydzić. A dlaczego? Bo podobno na pewnej wyspie zdarzyło się coś strasznego... Chcesz, żebym Ci o tym opowiedziała? Jesteś na to gotowy?

Dziesięć osób podejrzanych o morderstwo zostaje zaproszonych przez tajemniczego gospodarza do domu na wyspie. Gdy ginie druga z nich, pozostali zdają sobie sprawę, że to, co początkowo uważali za nieszczęśliwy wypadek, jest dziełem zabójcy. Postanawiają odkryć jego tożsamość. Nie jest to proste, gdyż nikt nie ma alibi. Odizolowani od społeczeństwa, niezdolni do opuszczenia miejsca pobytu umierają jeden po drugim w sposób opisany w dziecięcej rymowance, którą ktoś wywiesił w ich pokojach.

Jak podają informacje ze skrzydełka okładki książki Agata Christie urodziła się 15 września 1890 r. w Anglii. W wieku 11 lat, po śmierci ojca, zaczęła jeździć z matką po świecie. Był to początek jej życiowej pasji - podróżowania. W czasie pierwszej wojny światowej pracowała w aptece - stąd jej znakomita znajomość trucizn. Pierwszą powieścią z postacią słynnego detektywa Herkulesa Poirota była "Tajemnicza historia w Styles". Agata Christie napisała 80 kryminałów, a także kilka powieści obyczajowych pod pseudonimem Mary Westmacott. Jej książki, przetłumaczono na 65 języków. W Księdze Guinnessa figuruje jako najlepiej sprzedająca się autorka wszech czasów. Pisarka zmarła 12 stycznia 1976 r.

"I nie było już nikogo" należy do klasyki kryminału, bardzo dobrze wprowadza czytelnika w przygodę z tym gatunkiem, dlatego cieszę się, że mogłam zacząć je czytać właśnie od tej pozycji. Ukazuje nie tylko motyw kary za winy, ale także dzięki niej możemy zagłębić się nieco w psychikę zabójcy. Zabijanie według dziecięcego wierszyka wprowadza nutkę, nie, całą gamę grozy. Bohaterowie domyślają się w jaki sposób zginie następna osoba, ale i tak nie są w stanie uchronić się przed śmiercią. Okazuje się, że zabójca jest jednym z nich, że nikomu nie mogą ufać, ale mimo największej ostrożności ludzie giną dalej.

W książce mamy do czynienia z narratorem trzecioosobowym. Dzięki temu mamy szansę na przybliżenie sobie każdego z podejrzanych. "I nie było już nikogo" czyta się z wypiekami na twarzy. Przez cały czas towarzyszyło mi przekonanie, że wiem już kto jest tajemniczym zabójcą. Jakież było moje zaskoczenie, kiedy osoba ta umierała, czyli stawała się tą "niewinną". Mimo paru momentów nieco nużących, w których bohaterowie zastanawiali się nad swoim położeniem, co mnie lekko irytowało, książkę czytało się bardzo dobrze. Było nawet kilka momentów, w których się zaczęłam bać. Wszystko to sprawiło, że po prostu musiałam jak najszybciej ją przeczytać, żeby się dowidzieć, kto jest sprawcą wszystkiego.

Jeżeli chodzi o bohaterów, to nikt z nich nie jest święty. Każdy ma mroczną przeszłość, której się wstydzi lub o której nie może zapomnieć. Właśnie dlatego przecież znaleźli się na wyspie. Jednym z nich jest zabójca - psychopata, bo chyba śmiało mogę go tak określić. Nie ma skrupułów, mści się za winy swoich towarzyszy. Jest niezwykle przebiegły i możemy stwierdzić, że ma bogatą wyobraźnię, bo inaczej na pewno nie mógłby zaplanować tak doskonałych zbrodni. O bycie tą osobą możemy podejrzewać każdego, a zakończenie i rozwiązanie tej nurtującej zagadki i tak nas zaskoczy.

Po przeczytaniu "I nie było już nikogo" nie dziwię się już dlaczego Agata Christie uważana jest za tak genialną pisarkę. Nie znam się zbytnio na kryminałach, ale książkę tę mogę spokojnie uznać, za dobry początek przygody z owym gatunkiem. Polecam ją wszystkim fanom kryminałów, ale także tym, którzy do tej pory ich nie czytali, bo naprawdę warto, tak jak ja, zacząć od tej właśnie książki.

Moja ocena: 5/6
Książka przeczytana w ramach wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (1,5 cm)

27 komentarzy:

  1. Czytałam ją pod tytułem "Dziesięciu Murzynków" - jedna z moich ulubionych książek Christie. Podobał mi się motyw z tym makabrycznym wierszykiem i tak jak Ty - kiedy kogoś wytypowałam do miana mordercy, zaraz ginął.(;
    Może w tym miesiącu powrócę do Christie, już dawno nic z jej twórczości nie czytałam. Albo przynajmniej w lutym.:>

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety nie czytałam jeszcze żadnej książki Christie, ale niedawno nabyłam kilka tytułów i planuję jak najszybciej się z nimi zapoznać. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię Christie, "I nie było już nikogo" również mi się podobało, choć książkę czytałam pod ponoć rasistowskich tytułem "Dziesięciu Murzynków" ;) co jak co, ale wierszyki dla dzieci Christie potrafiła doskonale wykorzystać ;) nie wiedziałam, że pracowała w aptece w czasie wojny, zawsze można się czegoś dowiedzieć. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Również przeczytałam ją kilka dni temu i jak na moje pierwsze spotkanie z twórczością Agathy Christie to jestem niemalże zachwycona. W życiu nie przypuszczałabym, że owa osoba okaże się mordercą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Powiem szczerze, że niedawno czytałam i baaaaaardzo mi się podobała. Jednak znam inną Agathę - tu było zbyt dużo zbrodni jak dla mnie, trochę taka psychopatyczna ta książka...

    OdpowiedzUsuń
  6. "I nie było już nikogo" jest lekturą w mojej szkole i będę omawiać ją w przyszłym roku - wolę więc poczekać, ponieważ wtedy będzie mi się czytać lepiej. i nie mogę się już doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie spotkałam się z twórczością Agathy Christie, lecz po twojej recenzji chętnie ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak ja dawno nie czytałam kryminału! Jeżeli uważasz, że książka Agathy Christie wprowadziła cię w ten gatunek doskonale może powinnam też ją przeczytać :) Naprawdę powieść jest lekturą szkolną? No, nie wiedziałam ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie, ale po ostatnich reformach programowych nic mnie już nie dziwi:)

      Usuń
    2. Jest to lektura szkolna ja ją czytałem chmmm... jak byłem w 2 gimnazjum czyli rok temu

      Usuń
  9. nie znam twórczości pisarki, chociaż jest zachwalany jej talent - niestety nie jestem fanką kryminałów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to tej pory też się nie mogłam do nich przemóc:)

      Usuń
  10. Agatha Christie to moje odkrycie z zeszłego roku. Myślę, że w końcu dotrę i do tej książki. Ostatnio bardzo mi sie podobał jej "Samotny dom".

    OdpowiedzUsuń
  11. Podobno jest to jej najlepsza książka, dlatego jak już mam zacząć znajomość z panią Christie, to chyba zacznę od tej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  12. W tamtym roku z przymusu sięgnęłam po jedną z książek pani Christie i od razu pokochałam autorkę. Tej książki nie czytałam, ale wszystko jeszcze przede mną. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Do tej pory przeczytałam tylko jedną powieść Christie - "Dwanaście prac Herkulesa", gdyż była to moja lektura szkolna. Średnio mi się podobała. Jednak mam w planach kolejne powieści tej autorki, bo chociaż za kryminałami nie przepadam, klasykę znać trzeba :).

    OdpowiedzUsuń
  14. Recenzja mnie przekonuje.:p Postaram się zapoznać z tą książką a może nawet jak mi się spodoba z innymi dziełami tej autorki.:p

    P.S:Ja już zdecydowałam, że zmienię.. Tylko, że pod starą nazwą otworzę bloga gdzie umieszczę jeden post, który będzie przekierowywał pod nowy adres. Co o tym sądzisz? To chyba najlepsze rozwiązanie.:) Tylko tym razem trzeba dobrze przemyśleć nazwę URL.:) Masz jakiś pomysł? :p

    OdpowiedzUsuń
  15. Tylko, że mój jest taki trochę.. Nie na temat?:D Bo początkowe założenie było książkowe. Ale w sumie może i zostawię? Nie jest tragicznie a recenzje piszę nadal. U Ciebie jest całkiem ok, może zostańmy przy tym co mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Masz rację, to będzie najlepsze rozwiązanie.:p

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawa recenzja, chętnie bym przeczytała.;))

    OdpowiedzUsuń
  18. Otagowałam Cię! Zapraszam do zabawy jeśli chcesz :)
    http://kolorowaksiazka.blogspot.com/2013/01/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Książka jak najbardziej na mojej liście książek do przeczytania. Co jak co, ale fabuła jest naprawdę interesująca! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Do tej pory przeczytałam dwie książki Agaty Christie i obie mi się podobały. Pozycja "I nie było już nikogo" jest następna w kolejce.
    czytamwiecpisze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam kryminały, ale do tej pory przeczytałam tylko jedną książkę tej autorki i była to właśnie ta zrecenzowana przez Ciebie. Bardzo mi się spodobała. Cały czas trzymała w napięciu, a zakończenie mnie zaskoczyło. Czego więcej do szczęścia potrzeba... :P
    Z pewnością sięgnę po kolejne.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja póki co jeszcze nie miałam przyjemności zgłębienia się w twórczość pani Christie, acz ostatnio nachodzi mnie coraz większa ochota : >
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. "I nie było już nikogo" jest tak dobrą powieścią, ponieważ przełamuje konwenanse. Nie ma humorystycznych postaci, żartów oraz spokojnej atmosfery małych miasteczek. Są za to brutalne zbrodnie i zdeterminowany morderca, który bohaterów skazał na śmierć zanim ci przybyli na Wyspę Żołnierzyków.
    Wielką siłą powieści jest także jej nowoczesność- w 1939 kiedy została wydana musiała szokować. Postaci i motywy natomiast w ogóle się nie starzeją. Historia równie dobrze mogłaby mieć miejsce dziś.
    http://piesbaskervillow.blog.pl/2013/03/06/i-nie-bylo-juz-nikog/

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja uważam, że nie powinno się epatować nastoletniej młodzieży, mrocznymi sprawami mrocznych ludzi i zwierzeniami mordercy, psychopaty. Jestem zbulwersowana tym, że nauczyciel jako lekturę obowiązkową w gimnazjum wprowadził treści pokazujące jak mordować ludzi w imię domniemanej sprawiedliwości. Agata Christe (a może antychriste ) opisuje szczegółowo dokonywanie egzekucji przez osobę, której " powodowanie śmierci sprawiało sadystyczną przyjemność". Ludzie obudźcie się. Podobnego "bohatera" już mieliśmy. Nazywał się Adolf Hitler.

    OdpowiedzUsuń