Harry Potter i Komnata Tajemnic - J.K.Rowling

9.9.13


Autor: J.K.Rowling
Tytuł: Harry Potter i Komnata Tajemnic
Liczba stron: 356
Wydawnictwo: Media Rodzina
Moja ocena: 9/10, 5+/6







Harry'ego Pottera nikomu nie trzeba przedstawiać. Wiele osób go uwielbia, czy to z książek, czy z filmów. Nawet jeżeli te dwie formy nie są komuś znane i tak o nim słyszeli. To chyba jeden z najbardziej znanych bohaterów w kulturze. Sama od zawsze uwielbiam filmy o nim, jednak z książkami spotkałam się dopiero w te wakacje. Pierwsza część przypadła mi do gustu naprawdę bardzo, więc nie zwlekałam długo z przeczytaniem drugiej. Nie będę Was zwodzić, bo pewnie podejrzewacie, że i tę pokochałam.

W drugiej części odwiedzamy Harry'ego podczas wakacji w domu wujostwa. Nie jest tam dobrze traktowany, a za sprawą złośliwego domowego skrzata, który nie daje mu spokoju zostaje uwięziony w pokoju. Z odsieczą przybywa mu Ron z braćmi. Kiedy nadchodzi czas przyjaciele wyruszają do Hogwartu, a droga ta nie pozbawiona jest przeszkód. W szkole zaś rozchodzi się wieść, że legendarna Komnata Tajemnic została otwarta. Na uczniów czyha niebezpieczeństwo, a Harry z przyjaciółmi na własną rękę zaczynają prowadzić śledztwo.

,,Harry Potter i Komnata Tajemnic" to powrót to do dobrze nam znanego magicznego świata. Rozpoczyna się, jak część pierwsza, w środku wakacji. Harry spędza czas u źle traktującej go rodziny, wpada w kłopoty, dzięki czemu może odwiedzić Rona w jego domu. Już od początku wiemy, że będzie równie ciekawie, co w przypadku Kamienia Filozoficznego. Drugie części często są gorsze, niż pierwsze, ale w jeżeli chodzi o Harry'ego to jest jak najbardziej logiczne, że tak nie jest. Gdyby ktoś nie znał tej historii, w Komnacie Tajemnic zaczyna być widoczne, że autorka bardzo dobrze rozplanowała całość. Stopniowo odkrywa przed nami fakty, syci nas jedynie szczątkowymi informacjami, by na koniec zaserwować bombę. Robi to w mistrzowski sposób, bo do języka naprawdę nie można się przyczepić. Młodszym czytelnikom się spodoba, starsi nie będą mieli wrażenia, że czytają coś infantylnego. Jednym słowem Harry jest dla każdego.

Podczas recenzowania pierwszego tomu, stwierdziłam, że pani Rowling genialnie tworzy klimat. Podtrzymuję to i teraz. Od początku można zatracić się w magicznym świecie, który pokochaliśmy w pierwszej części. Wracamy do mioteł, różdżek, quidditcha i innych rzeczy charakterystycznych tylko dla tej serii. Żeby nie było nudy mamy tu też nowe pokłady magii. Wszystko to stworzone jest tak, że ani przez chwilę nie ma się wrażenia przesytu czy niedopowiedzeń. To jak lepszy świat, do którego tylko wybrańcy mają wstęp. I, o rany! Ja tak bardzo nie chcę być tylko mugolem! Proszę tak ładnie i pytam, czy list z Hogwartu w Polsce ze względu na naszą Pocztę przychodzi może dopiero w wieku siedemnastu lat??

Od wydarzeń pierwszego tomu minął pewien czas, więc nasi bohaterowie trochę dorośli. Może jeszcze nie widać rażącej zmiany, tylko te subtelne w pewnych zachowaniach. Trójka przyjaciół już nie jest najmłodsza w Hogwarcie, więc czują się pewniej. Hermiona narażona jest na niebezpieczeństwo związane z Komnatą Tajemnic, więc ponad wszystko stara się mu zapobiec, nawet za cenę złamania regulaminu szkolnego, co w pierwszej części w jej przypadku było nie do pomyślenia. Ron dalej pozostaje roztargnionym, sarkastycznym Ronem, a Harry lekko zagubionym, inteligentnym i niezwykle odważnym chłopcem. Pojawia się także nowa postać - niejaki Gilderoy Lockhart, pisarz i nowy nauczyciel obrony przed czarną magią. Muszę przyznać, że ciężko mi się do niego ustosunkować. Trochę irytujący, trochę zabawny, ale mimo wszystko jakoś niedający się polubić. Do tego dochodzą oczywiście inne postaci, a żadna z nich nie jest płytka czy nie dopracowana.

,,Harry Potter i Komnata Tajemnic" to świetna kontynuacja przygód słynnego Harry'ego. Naprawdę się cieszę, że w końcu zaczęłam przygodę z papierową wersją. Z powodu szczególików fabuły, które wydawały mi się idiotycznie nie dałam najwyższej oceny, jak w przypadku Kamienia Filozoficznego, były one jednak naprawdę rzadkie. Nie będę polecać tej serii, bo uważam, że nie trzeba tego robić. Całość przechodzi już do klasyki, a wierzcie mi, klasykę po prostu wypada znać. W tym wypadku Ci, którzy jeszcze nie czytali, nie powinni oczekiwać tylko odbębnienia dla świętego spokoju, bo dostaną świetną historię, która ich zachwyci. Ja tymczasem poszukiwanie kolejnych części uważam za rozpoczęte.

26 komentarzy:

  1. Lubię choć moim zdaniem trójka jest lepsza.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w szczególności kocham trzy pierwsze tomy, później im świat jest bardziej 'nastoletni', tym mniej magiczny niestety, ale mimo wszystko... to całe moje dzieciństwo:) Nie mogłabym powiedzieć złego słowa o przygodach Harrego:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Filmów nigdy nie udało mi się obejrzeć w całości, chyba tylko pierwszą część. Nigdy aż tak się nie wciągnęłam. Ale książki to co innego, pochłonęłam większą część serii również w pewne wakacje i byłam pod wrażeniem. Druga część chyba najbardziej mi się podobała

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem z Ciebie dumna :D ale rzeczywiście szkoda, że nie czytałaś jako dziecko, bo był w tym niesamowity urok :) Moje ulubione części to cztery i sześć, więc z niecierpliwością czekam na to, co o nich napiszesz!

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak, Harry to klasyka.Czytano go kilka lat temu masowo, ale widać na blogach recenzenckich, że powraca na niego moda. ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. kocham tę serię! nie powiem, który tom kocham najmocniej, bo nie potrafię, ale jeśli już - to 2,4 lub 7 :3

    OdpowiedzUsuń
  7. Harry <3 To moje dzieciństwo, matko, jak ja wyczekiwałam na kolejne części! Co do recenzji - nic dodać i nic ująć. :)

    Pozdrawiam serdecznie!
    D.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałem całą serię i po prostu uwielbiam tą serię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Harry zawsze będzie mi się kojarzył z dzieciństwem i początkami czytania fantastyki ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. Z każdą następną książką jest coraz lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham wszystkie, przeczytałam 2 razy całość.
    ;333

    http://romantyczna-inaczej.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja wszystkie części czytałam przynajmniej dwa razy (głównie te pierwsze), oglądałam ekranizacje i pamiętam cały ten szał związany z Harrym, który dla mnie mógłby trwać w nieskończoność. Uwielbiam styl Rowling i sposób w jaki stworzyła całą serię. Nawet Ci zazdroszczę, że wszystko dopiero poznajesz (masę wątków, które są pomijane w ekranizacjach) i że tyle niedowierzania, śmiechu, łez i strachu przed Tobą. :) Filmy bardzo spłycają treść, więc nie zawiedziesz się na książkach aż do końca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak chyba wolałabym przeczytać go będąc młodsza. Mimo to cieszę się, że to, co najlepsze dopiero przede mną:)

      Usuń
    2. No nie powiem, czytanie książek przed filmami miało swoje zalety, ale wiesz - zawsze trzeba dostrzegać plusy sytuacji. ;D Przede mną np. ,,Ania z Zielonego Wzgórza" i tylko czasami załamuję się nad sobą, że do tej pory nie znam takiej klasyki... :)

      Usuń
    3. Ja Anię miałam w 6 klasie, jako lekturę. Potem zbierałam się, żeby przeczytać kolejne części, ale 5 lat minęło i nie przeczytałam. Chętnie bym sobie odświeżyła:)

      Usuń
  13. Ach, Harry! Zawsze niezawodny. Ilekroć do niego powracam, mogę liczyć na prawdziwą magię rozgrywającą się w mojej głowie... :) Skłamałabym jeśli powiedziałabym, że nie kocham tej serii.
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  14. Pomału nadrabiam Harrego :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Aż mi narobiłaś ochoty, abym znowu sięgnęła po nieśmiertelnego Harrego ;)!

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwsza część Harry'ego według mnie najsłabsza, ale i tak świetna. Czasami się zastanawiam, jak wielką musi mieć wyobraźnię ta Rowling ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam całą serię 10 lat temu i mam coraz większą ochotę ponownie po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Harry jest świetny, a im dalej w tomy = tym lepszy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak ja uwielbiam Potterka każdą część :D i tak autorka stworzyła świetny klimat ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zawsze to powtarzam i powtórzę jeszcze raz - do Pottera mam ogromny sentyment i zawsze z sentymentem będę do tych części wracać :)

    OdpowiedzUsuń