Co do drugiego tomu, akcja jak mówi wydawca, toczy się następująco:
Śledztwo w sprawie zniknięcia Alison przybiera nieoczekiwany obrót. Do Rosewood powraca Toby, który jest jak czarny kot - zawsze zwiastuje kłopoty. Aria, Emily, Spencer i Hanna tracą grunt pod nogami. Dziewczyny muszą połączyć siły, ale czy potrafią sobie zaufać?
Nie wiem, co jest w tej serii, ale ja jak na razie jestem nią zachwycona (czytałam, że późniejsze części są gorsze). Akcja niby to na pierwszy rzut oka prosta, tak naprawdę jest pełna zawiłości. Jest z nią chyba tak jak z życiem. Wszyscy myślą, że jesteś szczęśliwy, podczas gdy w głębi Ciebie, aż się kotłuje ze smutku i żalu. Tak jest z PLL. Czytając opis, wydaje nam się, że to zwykła książka dla młodzieży, jednak kiedy wejdziemy głębiej w ten świat odkryjemy całą masę problemów, które mogłyby dopaść każdego. Akcja owiana jest tajemnicą, związaną oczywiście z naszym kochanym lub kochaną A. Stopniowo nabiera tempa, aby na koniec wbić nas w fotel. Miasteczko Rosewood na swój sposób jest bardzo urokliwe i bardzo je polubiłam.
Co do bohaterek, to na pewno przeszły przemianę. Aria staje się dojrzalsza przez rodzinny sekret, który ciąży na jej barkach. Jej myśli zajmuje teraz przede wszystkim rodzina. Spencer przestaje być szaloną prymuską. Spotyka się z byłym chłopakiem siostry, co w efekcie nie wychodzi jej na dobre i dostaje od życia dobrą lekcję. Emily nadal odkrywa siebie. Ponad wszystko chce być normalna, jednak ta droga do normalności wcale nie daje jej szczęścia. Hanna ma nadzieję, że w końcu uda jej się pogodzić z tatą, że jednak nie wszystko stracone w ich relacjach. "Jaka naiwna" - powiedziałby/ałaby zapewne A. Nie da się ukryć, że wybory bohaterek nie raz mnie irytowały, jednak jestem w stanie je zrozumieć, bo nie wiem, jak ja zachowałabym się w podobnych sytuacjach.

Wspomnieć też muszę o okładce, która doskonale oddaje klimat całej opowieści. Potłuczone okulary, krew i dekoracyjne litery. Brrr.... Czy nie zrobiło się tu groźnie?
Pretty Little Liars Bez skazy, jak i cała seria warte są uwagi. Jest tu tajemnica, morderstwo, dręczyciel, wątek romantyczny i życie zwykłych ludzi. Całość wciąga niesamowicie. I chociaż może na pierwszy rzut oka się nie wydaje, to porusza też wiele problemów. Dlatego nie ulegajcie pozorom i sięgnijcie po tę serię. Zdecydowanie polecam!
Nie ciesz się za wcześnie. To jeszcze nie koniec. A.
Moja ocena: 5/6
Od razu też się tłumaczę za długą nieobecność. Jak chyba każdy wie - szkoła, koniec semestru. Nie muszę nikomu tego tłumaczyć. W tym tygodniu możliwe, że będzie trochę luźniej, dlatego obiecuję nadrobić zaległości w Waszych postach. Trzymajcie się ciepło!
Pozdrawiam!
A.:)