Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sara Shepard. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sara Shepard. Pokaż wszystkie posty

Pretty Little Liars. Zabójcze - Sara Shepard

8.3.14


Autor: Sara Shepard
Tytuł: Pretty Little Liars Zabójcze
Tytuł oryginału: Killer. A Pretty Little Liars Novel
Seria: Pretty Little Liars #6
Liczba stron: 317
Wydawnictwo: Otwarte







„Pamięć to dziwna rzecz. I czasem jesteśmy skazani na powtarzanie tego, o czym zapomnieliśmy.”

Pięć przyjaciółek, jedna z nich umiera w niewyjaśnionych okolicznościach, a pozostałe mają z tego powodu życie pełne niespodzianek. Brzmi znajomo? Oczywiście, że brzmi, bowiem tak w skrócie można by przedstawić fabułę serii Pretty Little Liars. W skrócie, ponieważ wgłębiając się w nią można odkryć wiele intrygujących czy nie pozwalających o sobie zapomnieć wątków. W szóstej części na dziewczyny czekają nowe problemy i nowe zagadki do rozwiązania. Okaże się, że śmierć Iana nie musiała być wcale taka prawdziwa, a uznanie go za mordercę nagle przestanie być dobrym rozwiązaniem. Pojawi się nowy podejrzany, a A. nie pozwoli o sobie zapomnieć i zmusi bohaterki do szukania rozwiązań niewyjaśnionych spraw. W życiu prywatnym dziewczyn też będzie się wiele działo. Emily wejdzie w nowy etap związku, Aria rozpocznie nowy, Spencer uda się na poszukiwania biologicznej matki, a Hanna dalej będzie się oddawać walce o popularność.

Przy okazji tomu piątego stwierdziłam, że podobał mi się on mniej od poprzednich i liczyłam, że szósty będzie dużo lepszy. Rzeczywiście był. Akcja pędzi tu już od samego początku, najpierw za sprawą Iana, a później kolejnych zagadek, którym dziewczyny muszą sprostać. Jak zwykle, autorka otwiera całą książkę serwując nam rozdział o wydarzeniach z przeszłości, które potem nabierają nowego znaczenia i rozpoczynamy je inaczej interpretować. Choć tajemnice są często trochę banalne, to jednak mają w sobie to ,,coś". Cała konstrukcja pozwala na odprężenie, powrót to ukochanego Rosewood, czasem wbija w fotel i pozwala na główkowanie, a czasem jedynie na uśmiech z powodu tej właśnie banalności. Zakończenie Zabójczych było doprawdy mistrzowskie i z pewnością, mogę go ochrzcić jednym z lepszych w tej serii (jak do tej pory oczywiście). Autorka potrafi pisać naprawdę zajmująco, o czym wspomniałam już przy okazji poprzednich tomów. Jej książki czyta się niezwykle przyjemnie, a lektura nie wiedzieć kiedy się kończy. Choć akcja stała tutaj na wysokim poziomie, to jednak nie mogłam zaangażować się w czytanie tak, jak wcześniej. Nie miałam syndromu ,,kolejnego rozdziały", a głupie błędy bohaterek zamiast, jak wcześniej bawić, irytowały. Nasze dziewczyny zdaje się, nie potrafią uczyć się na błędach. Choć w ich życiu wiele się dzieje, nie widać w nich wielkiej zmiany. Pozostają charyzmatyczne i barwne, więc mimo nieraz naiwnego podejścia do świata, tę część ich osobowości bardzo sobie cenię.

Zabójcze są z pewnością dużo lepszą częścią, po spadku formy w Zepsutych, choć nie dorównują genialnym Niewiarygodnym. Może trafiło na moje złe nastawienie, ale nie potrafiłam zaangażować się w czytanie tak, jak przy okazji innych tomów. Była tu akcja trzymająca w napięciu, wiele tajemnic i niezwykle urzekające życie codzienne, co doceniam i podziwiam autorkę za skonstruowanie tego. Mimo wszystko liczę, że do kolejnego tomu przygotuję się mentalnie i będę mogła cieszyć się z czytania tej serii tak, jak wcześniej. Wam polecam zarówno Zabójcze, jak i całość! Jeżeli lubicie serial, książki to dla Was pozycje obowiązkowe!

Moja ocena: 7/10, 4+/6

Read more ...

Pretty Little Liars Zepsute - Sara Shepard

21.11.13



Autor: Sara Shepard
Tytuł: Pretty Little Liars Zepsute
Tom: 5
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 312
Moja ocena: 7/10, 4+/6





O serii Pretty Little Liars jest głośno już od długiego czasu. Serial zdobywa coraz więcej fanów, a książki mu nie ustępują. Ich recenzje możemy czytać naprawdę często. Śmiało więc można przyznać, że jest to jedna z popularniejszych serii. U mnie miłość do niej zaczęła się od serialu, potem przyszła kolej na wersje papierowe. Do tej pory przeczytałam pięć tomów, a opinię o ostatnim z nich możecie właśnie przeczytać.

Do naszych Kłamczuch wracamy około dwóch miesięcy po zakończeniu akcji poprzedniej części. Podejrzany o zabójstwo Ali, znajduje się w areszcie i czeka na proces. Dziewczyny odkryły tożsamość A., które umarło podczas próby zabicia jednej z nich. Wydawać by się mogło, że mogą już spać spokojnie. Kiedy jednak ma rozpocząć się proces podejrzanego, akcja znów nabiera tempa. Na jaw wychodzą nowe wiadomości, a ktoś postanawia podszyć się pod A. i raczyć bohaterki niepokojącymi SMS-ami. W życiu prywatnym dziewczyn też wiele się dzieje. Aria po rozstaniu z Ezrą poznaje przystojnego malarza. Okazuje się, że jest to przyszły chłopak jej mamy. Mężczyzna jednak wysyła Arii sprzeczne sygnały, czym nie ułatwia jej życia. Spencer ciągle znajduje się w konflikcie z rodzicami. Sprawy nie ułatwia fakt, że zaczyna podejrzewać, że została adoptowana. Emily znów ma problemy z określeniem swojej osobowości. Spowodowane jest to spotkaniem pewnego chłopaka, do którego dziewczyna zdaje się coś czuć, co w jej sytuacji jest dość nietypowe. Mama Hanny dostaje nową pracę, w związku z czym do jej domu musi wprowadzić się ojciec z żoną i pasierbicą. Dziewczyny nie darzą się zbytnią sympatią, co musi niestety spowodować kłopoty.

Wiecie już, że od dłuższego czasu jestem wielką fanką Pretty Little Liars. Nie jest jednak tak, że nie dostrzegam błędów, bo widzę je aż za dobrze. Chciałabym, żeby ta jedna z moich ukochanych serii była bez skazy, ale tak nie jest. Czasem jest zbyt banalna, czasem zionie od niej płytkością i nieraz chciałoby się, żeby dane wydarzenie opisane było głębiej. Mimo to jednak seria ma coś w sobie. Jakąś magię i niespotykany klimat, co sprawia, że nawet błędy nie rażą, aż tak bardzo. To właśnie chyba przeświadczyło o sukcesie, który odniosła ta seria. Czyta się ją niespodziewanie lekko, a pod koniec chciałoby się, żeby wydarzenia jeszcze trwały i trwały. Zepsute jednak podobały mi się mniej, niż tom poprzedni. Wcześniej rozdziały o danej bohaterce kończyły się bardzo intrygująco, tak że po prostu trzeba było czytać dalej, żeby móc wrócić i przekonać się, co się stanie. Tu niestety tego mi zabrakło. W książkowych wersjach nie dostrzegamy również tak wyraźnie, jak w serialu, przyjaźni między dziewczynami. Relacje, które je łączą ogląda się świetnie i szkoda, że nie ma ich tak wyraźnie zaznaczonych w książkach. Miałam też wrażenie, że w piątym tomie dzieje się, jakby mniej. Może dlatego, że w czwartej części wydarzyło się naprawdę wiele i teraz trudno było to powtórzyć, ale jednak brakło mi trochę dreszczyku emocji, niedopowiedzeń i tej tajemnicy, która towarzyszyła mi wcześniej.

Pretty Little Liars to seria, gdzie bohaterki są niezwykle charakterystyczne. Nie ma tu mowy o tym, żebyśmy mogli je nazwać szarymi myszkami. W Zepsutych dziewczyny miały chwilę na odpoczynek od nękających je SMS-ów. W ich życiu jednak nawet bez A. coś się działo. Muszę przyznać, że w tej części moją wielką sympatię zdobyła Emily. Zwykle zwracałam na nią najmniejszą uwagę, nie nie lubiłam jej, ale jednak także nie uwielbiałam. Tutaj, jakimś sposobem zapunktowała sobie u mnie. Denerwowała mnie natomiast Hanna. Nie zmieniło się to w sumie od poprzednich tomów. Jej serialowa wersja charakteryzuje się wielkim poczuciem humoru, książkowa natomiast irytuje na każdym kroku. Jest płytka i niestety sama lektura na tym traci. Spencer i Aria pozostają świetne, jak zwykle.

Choć Zepsute podobały mi się mniej, niż tomy poprzednie, to moja miłość do całej serii nie zgasła. Na półce już czekają Zabójcze i mam cichą nadzieję, że piąty tom był jednorazowym spadkiem formy, a w kolejnym autorka pokaże, na co ją stać i wróci do poprzedniego genialnego stylu. Całość jest naprawdę świetna! Mamy tu i zapadające w pamięci bohaterki, i zagadkę do rozwiązania, a lekki język sprawia, że czytanie nie nudzi. Tym, którzy nie poznali jeszcze przygód Kłamczuch, polecam je z czystym sercem!


Read more ...

Pretty Little Liars Niewiarygodne - Sara Shepard

3.7.13

Autor: Sara Shepard
Tytuł: Pretty Little Liars Niewiarygodne
Tytuł oryginału: Unbelievable. A Pretty Little Liars Novel
Wydawnictwo: Otwarte
Tom: 4
Liczba stron: 320
Moja ocena: 8/10, 5/6





Każdy z nas ma przydzielone miejsce, którego musi się trzymać. Miejsce to jest powiązane z zadaniami, które trzeba wykonywać i obowiązkami, od których nie sposób się uchylić. Możemy sobie mówić, że jesteśmy panami własnego losu, ale nasze przeznaczenie nad nami wisi, nie pozwala o sobie zapomnieć i silnie zmusza do posłuszeństwa. Uczeń dajmy na to, codziennie rano wstaje i wychodzi do szkoły. Rodzice czuwają nad swymi pociechami, a ksiądz wiernie odprawia msze każdego ranka. Co robią w tym czasie piękne dziewczyny? Piękne dziewczyny snują intrygi, zapuszczają swoje sidła na tych mniej ,,ładnych" i kłamią. Kłamią ile wlezie.

Sarę Shepard każdy zna , jako matkę dwóch kultowych serii: ,,Pretty Little Liars" oraz ,,The Lying Game". Wielu z Was pewnie słyszało też, że autorka swe inspiracje czerpie ze szkolnych przeżyć. Przeżycia te musiały być doprawdy bardzo rozmaite, a żeby stworzyć historię Ali i jej świty autorka musi szczycić się naprawdę bogatą wyobraźnią, żeby nie powiedzieć kompletnie zrytą banią (ale tak pozytywnie:) )

W czwartym tomie akcja nabiera tępa. Każda z Kłamczuch postawiona jest przed ważnym zadaniem. Emily wyjeżdża do rodziny w Iowa, aby zrozumieć swoje ,,błędy" i zacząć żyć normalnie. Sytuacja nawet w rodzinie znanej ze świętości obyczajów nie idzie po jej myśli. Zgadnijcie tylko z czyjego powodu? Aria rozpoczyna kurs sztuki mimowolnej. Wielkim zaskoczeniem jest dla niej, kiedy orientuje się, że jedną z uczestniczek jest Jena. Spencer boryka się z wyrzutami sumienia, związanymi ze Złotą Orchideą i próbuje naprawić kontakt z siostrą. Hanna dochodzi do siebie po wypadku i chce poukładać swoje życie. Na jaw wyjdą tajemnice, które gnębiły dziewczyny, ale nawet wtedy sytuacja nie będzie miała zamiaru się uspokoić.

Nie da się zaprzeczyć, że rzeczą świadczącą o niepowtarzalności serii ,,Pretty Little Liars" są jej bohaterowie. Możemy zarzucać dziewczynom płytkość, brak rozwagi i kompletną niedojrzałość, ale to nie zmienia faktu, że każda z nich jest inna, czymś się wyróżnia, a czytelnik ma wrażenie, jakby znał je od wieków. W czwartej części ich przygód wcale nie odbiegło to od normy. Dziewczyny nadal przeżywają rozterki, mają dylematy i odkrywają tajemnice. Nie są ukazane, jak supermenki czy osoby, które robią rzeczy ponad ich zdolności. O nie, one są takie jak my. Może tylko bardziej bogate i zepsute, co nie zmienia faktu, że nadal możemy się z nimi utożsamiać i stawiać siebie na ich miejscu.

,,Pretty Little Liars" nie należą do literatury najwyższych lotów. To raczej dobre czytadło na nudny wieczór. Całość nie jest zła, co to to nie. Kiedy rozpatrujemy to pod względem ,,książki czytanej w ramach rozrywki", to wyjdzie z tego arcydzieło wszech czasów. Pani Shepard posiada tę zdumiewającą umiejętność, że potrafi stworzyć pewną zagadkę, wzbogacić ją w najdrobniejsze szczegóły i odkrywać przed czytelnikiem tylko jej fragmenty, wzbudzając w nim niepohamowaną ciekawość i przemożną chęć sięgnięcia po kolejny tom. Ten lekki wątek kryminalny połączony jest z życiem codziennym, co sprawia, że nie mamy wrażenia, jakby coś działo się w nierealnym świecie i sami stajemy się swego rodzaju naocznymi świadkami wszystkich zdarzeń. Jedna zagadka goni drugą, jedna intryga poprzedza kolejną, a nasze kochane Kłamczuchy wciąż starają się wszystkiemu sprostać. Czy to nie piękne? I jeszcze samo miasteczko Rosewood, które szczyci nas swym niepowtarzalnym klimatem.  Któryż z fanów serii nie chciałby go odwiedzić? Całość - każdy nowy odcinek, kolejny tom - wywołują u mnie coś na kształt powrotu do domu po długiej nieobecności. Po prostu pięknie.

Nie da się ukryć, że serię ,,Pretty Little Liars" darzę wielką miłością nie od dziś. W całość naprawdę można się wkręcić i przeżywać losy Spencer, Arii, Emily i Hanny całą swą osobą. ,,Niewiarygodne" w niczym nie ustępują swym poprzedniczkom. Nawet je przewyższają - poziomem literackim, emocjami, wywołanymi w czytelniku i ilością zagadek i niedopowiedzeń, za które tak tę serię uwielbiam. Z czwartym tomem przeżyłam naprawdę emocjonujący czas i już nie mogę się doczekać spotkania z kolejną częścią. Nie mogę Wam nie polecić przygód Kłamczuch. Są zdecydowanie godna uwagi, a i nie zawiodą.
Read more ...

Pretty Little Liars Doskonałe - Sara Shepard

19.4.13







Autor: Sara Shepard
Tytuł: Pretty Little Liars Doskonałe
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 291
Moja ocena: 7/10












„Zadziwiające, że czasem nie potrafimy dostrzec tego, co mamy przed nosem.” 

Kojarzycie powiedzenie ,,Zawsze może być gorzej"? Sądzę, że tak. Nieraz myślimy, że spotkało nas już wystarczającą dużo zła i więcej nie zniesiemy. Problemy spadają na nas, jak wiosenny deszczyk i nie zostawiają czasu na wytchnienie. W pewnej chwili przychodzi słońce i myślało by się, że teraz będzie już dobrze. Jego promienie rozświetlają nasze życie i sprawiają, że zapominamy o kłopotach. O jednym musisz pamiętać Drogi Czytelniku: wiosenne deszcze nie poddają się tak łatwo. Zupełnie jak problemy.

Tak było z naszymi czteremaamczuchami. Dziewczyny przeżyły już bardzo wiele, ale ich prześladowca, niejaki A, nie chce dać im spokoju. Po krótkim czasie wytchnienia powraca ze zdwojoną siłą. Miesza się w życie dziewczyn i  pozostawia w nim ślad, który pozostanie już na zawsze. Aria musi się zmierzyć z rozpadem rodziny. Spencer stara się wyciszyć swój niecny występek. Emily walczy o swoją tożsamość, a Hanna... Hanna odkrywa coś, co nie skończy się dla niej dobrze. Na dodatek do mediów trafia film z wakacji, kiedy Ali jeszcze żyła. Wspomnienia odżywają na nowo. 

Niejednokrotnie zastanawiałam się na tym, co w tej serii jest takiego, że tak wiele ludzi - w tym ja -  za nią szaleje. Serial ciągle zdobywa nowych fanów, co kilka miesięcy pojawiają się nowe część powieści i mimo, że wszyscy zapierają się, że potem jest znacznie gorzej, że bohaterki zamiast mądrzeć głupieją, to i tak każdy po książkę sięga. Nasze cztery kłamczuchy podbiły świat. Pozostaje pytanie, jak im się to udało?

Rzeczą, która mogła się przyczynić jest bardzo wciągająca fabuła. To trzecia część, którą przeczytałam i mogę z ręką na sercu powiedzieć, że nie mogłam się oderwać od lektury. Opis na okładce nie jest specjalnie oryginalny. Wydawało by się, że to kolejna książka o życiu bogatych dziewczyn. Tu jednak wszytko jest opisane tak, że stajemy się fanami tego bogatego życia. Historia nie jest specjalnie głęboka, nie wyciągniemy z niej wniosków na przyszłość ani przesłania na trudne chwile. "Doskonałe" to książka, przy której odetchniemy po ciężkim dniu, zapomnimy o szarości codzienności i przeniesiemy się w barwne, pełne wzlotów i upadków życie głównych bohaterek Każdy, kto przeczytał choć jedną z części tej serii, wie, że akcja nie pozwala nam się nudzić. Samo A. troszczy się o to, żebyśmy ciągle zastanawiali się nad możliwymi rozwiązaniami, a nienawiść do prześladowcy sprawia, że musimy czytać dalej, aby przekonać się, co się wydarzy. Język jest bardzo prosty. Nie znajdziemy tu ubarwień językowych ani wielu elokwentnych przenośni. Jednak w książce, jak ta, która ma nam przynieść wytchnienie i miłą rozrywką nie są one w ogóle potrzebne. 

W "Doskonałych" nasz kochany A. pokazuje pazurki. Dopieka naszym bohaterkom i niszczy ich i tak już ulotne szczęście. Zacznijmy od Arii. Nie ukrywam, że właśnie tę bohaterkę polubiłam najbardziej. Jest indywidualistką, chodzącą własnymi drogami, a przede wszystkim dziewczyną, która umie zadbać o siebie. Ciekawi mnie, czy poradziłabym sobie w jej sytuacji? Myślę, że jednak nie. Aria podejmowała decyzje, których ja bym na pewno nie podjęła i nie ukrywam, że mnie denerwowały, jednak cóż mogłam zrobić? Naszym ulubieńcom jesteśmy w stanie wybaczyć wszystko. Spencer grzęźnie w bagnie kłamstw. Jedna nierozsądna decyzja ciągnie za sobą kolejne kolejne. Spencer jest postacią, która w serialu została nieco zmieniona. Jej sprawa została ukazana z innej strony. Nie ukrywam, że tą serialową polubiłam bardziej. Emily nadal odkrywa siebie. Myślę, że jej problem jest jednym z poważniejszych w tej serii. Nie polubiłam jej jakoś specjalnie, jednak cenię za to, z czym musiała się zmagać. I jeszcze Hanna i jej "problemy". W pierwszej części mogliśmy zobaczyć w Hannie, jakąś głębie związaną z problemami z ojcem, kleptomanią i bulimią. Tutaj mamy jedną wielką próżnię. Nic tylko "Mona mnie już nie lubi. Co ja teraz zrobię?". Muszę przyznać, że miałam o niej lepsze zdanie.

Książki z serii "Pretty Little Liars" zawsze mają przepiękne okładki. Oddają klasę i przyciągają rękę, aby wyjęła książkę z półki. Na okładce "Doskonałych" widzimy buteleczkę czerwonego lakieru do paznokci. Część się wylała. Nie przypomina Wam to krwi?

"Pretty Little Liars Doskonałe", to bardzo dobra kontynuacja serii. Nie znajdziemy tu górnolotnych treści, ale bardzo miło spędzimy czas. Świat kłamczuch porwie Was i nie będzie chciał wypuścić. Każda część kończy się tak, że nawet gdybyśmy bardzo chcieli, nie będziemy mogli zostawić tej serii w spokoju. Ja już rozpoczynam polowanie na część czwartą. "Doskonałe", tak jak i całą serię polecam Wam serdecznie!

„(...) pójść na konsultacje do terapeutki największego wroga to tak, jakby pójść do chirurga plastycznego jakiejś brzyduli.”   


Recenzja miała pojawić się już w środę. Internet jednak nie chciał dojść ze mną do porozumienia, także jest dopiero dzisiaj. Musicie mi to wybaczyć.
Tymczasem życzę Wam miłego weekendu! Jakie macie plany?



Read more ...

Pretty Little Liars Bez skazy - Sara Shepard

8.12.12



Pretty Little Liars. Bez skazy - Sara Shepard
Są takie książki, które pozornie nic w sobie nie mają. Takie, które na pierwszy rzut oka wydają się przeciętne i niewarte uwagi. Przechodzimy obok nich i mówimy: A, to zwykły odmóżdżacz, poszukam czegoś bardziej wartościowego. Tak było ze mną i z serią Pretty Little Liars. Jednak po obejrzeniu dwóch pierwszych odcinków serialu, a potem po przeczytaniu wielu ciekawych recenzji, pomyślałam, że zaryzykuje i przeczytam książkę. No i przepadłam. Diametralnie zmieniłam zdanie o całej serii.

Co do drugiego tomu, akcja jak mówi wydawca, toczy się następująco:
Śledztwo w sprawie zniknięcia Alison przybiera nieoczekiwany obrót. Do Rosewood powraca Toby, który jest jak czarny kot - zawsze zwiastuje kłopoty. Aria, Emily, Spencer i Hanna tracą grunt pod nogami. Dziewczyny muszą połączyć siły, ale czy potrafią sobie zaufać?

Nie wiem, co jest w tej serii, ale ja jak na razie jestem nią zachwycona (czytałam, że późniejsze części są gorsze). Akcja niby to na pierwszy rzut oka prosta, tak naprawdę jest pełna zawiłości. Jest z nią chyba tak jak z życiem. Wszyscy myślą, że jesteś szczęśliwy, podczas gdy w głębi Ciebie, aż się kotłuje ze smutku i żalu. Tak jest z PLL. Czytając opis, wydaje nam się, że to zwykła książka dla młodzieży, jednak kiedy wejdziemy głębiej w ten świat odkryjemy całą masę problemów, które mogłyby dopaść każdego. Akcja owiana jest tajemnicą, związaną oczywiście z naszym kochanym lub kochaną A. Stopniowo nabiera tempa, aby na koniec wbić nas w fotel. Miasteczko Rosewood na swój sposób jest bardzo urokliwe i bardzo je polubiłam. 

Co do bohaterek, to na pewno przeszły przemianę. Aria staje się dojrzalsza przez rodzinny sekret, który ciąży na jej barkach. Jej myśli zajmuje teraz przede wszystkim rodzina. Spencer przestaje być szaloną prymuską. Spotyka się z byłym chłopakiem siostry, co w efekcie nie wychodzi jej na dobre i dostaje od życia dobrą lekcję. Emily nadal odkrywa siebie. Ponad wszystko chce być normalna, jednak ta droga do normalności wcale nie daje jej szczęścia. Hanna ma nadzieję, że w końcu uda jej się pogodzić z tatą, że jednak nie wszystko stracone w ich relacjach. "Jaka naiwna" - powiedziałby/ałaby zapewne A. Nie da się ukryć, że wybory bohaterek nie raz mnie irytowały, jednak jestem w stanie je zrozumieć, bo nie wiem, jak ja zachowałabym się w podobnych sytuacjach.


Jak już pisałam recenzując poprzednią część język książki jest prosty. Daje nam możliwość wytchnienia, wgłębienia się w przedstawiony świat. Jednak ani razu nie miałam wrażenia, że czytam książkę dla idiotów. Serial i książka różnią się od siebie i nie ukrywam, że niektóre wątki w serialu podobały mi się bardziej. Choćby motyw Ari i Ezry. No czemu oni jeszcze nie są razem? 

Wspomnieć też muszę o okładce, która doskonale oddaje klimat całej opowieści. Potłuczone okulary, krew i dekoracyjne litery. Brrr.... Czy nie zrobiło się tu groźnie?

Pretty Little Liars Bez skazy, jak i cała seria warte są uwagi. Jest tu tajemnica, morderstwo, dręczyciel, wątek romantyczny i życie zwykłych ludzi. Całość wciąga niesamowicie. I chociaż może na pierwszy rzut oka się nie wydaje, to porusza też wiele problemów. Dlatego nie ulegajcie pozorom i sięgnijcie po tę serię. Zdecydowanie polecam!

Nie ciesz się za wcześnie. To jeszcze nie koniec. A.

Moja ocena: 5/6

Od razu też się tłumaczę za długą nieobecność. Jak chyba każdy wie - szkoła, koniec semestru. Nie muszę nikomu tego tłumaczyć. W tym tygodniu możliwe, że będzie trochę luźniej, dlatego obiecuję nadrobić zaległości w Waszych postach. Trzymajcie się ciepło!
Pozdrawiam!
A.:)
Read more ...

Pretty Little Liars Kłamczuchy - Sara Shepard

2.11.12
„Nigdy nie ufaj pięknej dziewczynie z brzydkim sekretem.”
Alison, szkolna gwiazda znika w niewyjaśnionych okolicznościach. Trzy lata później jej przyjaciółki: Emily, Aria, Spencer i Hanna zaczynają otrzymywać niepokojące SMS-y. Ktoś zna sekrety, które chciały pogrzebać wraz z pamięcią o Ali. Jak wiele dziewczyny są w stanie poświęcić, aby prawda nie wyszła na jaw?

Fanką Pretty Little Liars stałam się zaraz po obejrzeniu dwóch pierwszych odcinków serialu. Czemu dwóch? Bo pierwszy był swego rodzaju wprowadzeniem, a dopiero drugi pokazał potencjał tego serialu. Postanowiłam wiec przeczytać książkę i zobaczyć czy również mi się spodoba. Czy się zawiodłam?

Zdecydowanie nie! Książka trzyma w napięciu równie mocno, co jej ekranizacja. Mimo, że pierwszy tom, odzwierciedlał to, co stało się w pierwszym odcinku, a tylko niektóre inne wątki zostały pociągnięte dalej, to i tak czytało się świetnie. Widać, że pani Shepard doskonale sobie rozplanowała całą intrygę. Nie mamy tu wrażenie, że nawet sam autor nie wie w jakim kierunku książka zmierza. Retrospekcje sprzed trzech lat tylko zaostrzają nasz apetyt. Zadajemy sobie pytania: Co tak naprawdę spotkało Alison? Kim jest A. skoro Alison już nie żyję? Cała opowieść to plątanina kłamstw, niedopowiedzeń i celowo wypartych z pamięci wydarzeń. Niby to kryminał, niby opowieść dla młodzieży, ale skonstruowany tak dobrze, że nie sposób się oderwać.

Każda z głównych bohaterek jest inna. Każda skrywa jakiś mroczny sekret. Postaram się je Wam w skrócie przybliżyć. Aria to dziewczyna lekko zbuntowana, szukająca siebie, artystka. Nie da się ukryć, że darzę ją sympatią. Opowieść rozpoczyna się, kiedy wraca z rodziną z Islandii. Kryje ojca, który zdradzał jej matkę, aby chronić rodzinę. Niewątpliwie zasługuje to na podziw. Kolejnym jej sekretem są potajemne spotkania z nauczycielem. Kiedy się spotkali, nie wiedzieli, że on będzie ją uczył. Daje to jeszcze lepsze wrażenie. Niewątpliwie ten wątek miłosny należy do moich ulubionych.
„Siedzę w domu, piję szkocką i myślę o tobie.”
Spencer to szkolna prymuska, skazana na sukces w przyszłości. Ma masę zajęć dodatkowych i ledwo starcza jej czasu na coś innego. Konkuruje ze starszą siostrą, którą rodzice faworyzują. Potajemnie już drugi raz zdarzyło jej się całować z chłopakiem siostry. Mimo, że nie pochwalam takiego zachowania, to Spencer bardzo polubiłam. Może przez ciągły brak czasu, który i u mnie jest powszechnym zjawiskiem.
„Jestem Spencer. (...) Ta druga. (...). Ta, którą trzymają w piwnicy.”
Emily to dziewczyna, która ma chyba największy problem ze wszystkich. Gubi się w swoim życiu, dąży do odkrycia prawdziwego ,,ja". Rodzice zmuszają ją do pływania. To właśnie przy tej bohaterce możemy się zastanowić czym jest rasizm i homoseksualizm.

Hanna to również dziewczyna z problemami. Przez całe życie była popychadłem. Grubą, zakompleksioną dziewczyną. Po zaginięciu przyjaciółki bierze się za siebie. Jej problemy się jednak nie kończą. Cierpi na bulimię, kradnie, ma zaburzenia własnej wartości.

Niektórzy mogą mówić, że książka, to totalny omóżdżacz i może w pewnym stopniu nim jest. Jednak pod tą pokrywą kryją się prawdziwe problemy, prawdziwe zagadki i prawdziwa plątanina zdarzeń, które tak bardzo nas w książkę wciągają. Czyta się ją bardzo szybko. Mnie zajęło to dwa wieczory. Język jest prosty, ale nie prostacki. Okładka bardzo dobrze pasuje do treści. białe tło, na nim kobiecy pantofel pobrudzony ziemią i dekoracyjne litery z tytułem. Czyż wszystko to nie daje jakby odrobiny tajemniczości.

Jedyną rzeczą do której się mogę przyczepić jest życie miłosne bohaterek. Czy naprawdę każda dziewczyna w wieku 13 lat musi już mieć chłopaka? I czy naprawdę życie kręci się tylko w okół nich? Dodatkowo nagromadzenie nazw różnych marek również jest z lekka irytujące. Wiem, wiem dziewczyny lubią zakupu. Ja też. Ale nie lubię, gdy nie wiem o czym mowa, a muszę przyznać, że połowy tych nazw nie znałam.

Książka to na pewno bardzo dobra pozycja. Można z nią bardzo miło spędzić czas, ale też wejść w tajemniczy, pełen napięcia świat. Zdecydowanie polecam ją zarówno fanom serialu, jak i tym, którzy jeszcze nie mieli z nim styczności. Ja z pewnością niebawem sięgnę po następny tom.

Moja ocena: 4+/6
Read more ...